|||||||||

Czy oddziały ginekologiczno-położnicze są „nieopłacalne”? Sasin alarmuje po piśmie wojewody do podlaskich szpitali

Pismo skierowane do podmiotów leczniczych w województwie podlaskim wywołało polityczną dyskusję o przyszłości oddziałów położniczych. Dokument wystosował Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku, który zwrócił się do placówek medycznych o szczegółowe dane dotyczące funkcjonowania oddziałów ginekologiczno-położniczych.

W piśmie podpisanym z upoważnienia wojewody przez dyrektora Wydziału Zdrowia Dominika Maślacha poproszono o przekazanie m.in. informacji o przychodach i kosztach oddziałów w podziale miesięcznym za 2025 rok, zestawienia wyników finansowych oraz danych za lata 2023–2024. Szpitale mają również przedstawić prognozę finansową oddziałów położniczo-ginekologicznych na rok 2026, a także ewentualne analizy dotyczące ich efektywności ekonomicznej.

Z dokumentu wynika, że celem zbierania danych jest zapewnienie mieszkankom województwa podlaskiego dostępu do świadczeń ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych i realizowanych zgodnie ze standardami opieki okołoporodowej. Jednocześnie urzędnicy proszą placówki o przekazanie informacji do 13 marca 2026 roku.

Sprawa szybko stała się tematem politycznej polemiki. Do pisma odniósł się Jacek Sasin, szef podlaskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, który opublikował komentarz w serwisie X.

Polityk zasugerował, że zbieranie szczegółowych danych finansowych może być wstępem do znanej z wcześniejszych debat narracji o „nieopłacalności” oddziałów porodowych.

„Szpitale w Podlaskiem dostały od wojewody pismo w sprawie kosztów oddziałów położniczych. Już zaczyna się dobrze znana narracja: ‘się nie opłaca, trzeba zamykać’. Tylko że państwo to nie spółka nastawiona na zysk” – napisał Jacek Sasin.

W swoim wpisie podkreślił, że instytucje publiczne, takie jak szpitale, policja czy wojsko, nie powinny być oceniane wyłącznie przez pryzmat opłacalności ekonomicznej, lecz przede wszystkim bezpieczeństwa obywateli i dostępności usług publicznych.

Na razie pismo z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego ma charakter informacyjny i dotyczy zebrania danych o funkcjonowaniu oddziałów położniczo-ginekologicznych. Jednak reakcja polityków pokazuje, że temat może w najbliższym czasie stać się jednym z ważniejszych punktów debaty o dostępności opieki zdrowotnej w regionie.

Fot. Jacek Sasin / X

Podobne wpisy