Gorąca konferencja pod biurem poselskim w Łomży!

Dzisiejsza konferencja prasowa polityków Prawa i Sprawiedliwości pod biurem poselskim Alicji Łepkowskiej-Gołaś szybko przerodziła się w pełne napięcia starcie. W wydarzeniu wzięli udział posłowie Kazimierz Gwiazdowski i Jacek Bogucki oraz senator Marek Komorowski. Choć początkowo celem spotkania było omówienie spraw związanych z Centrum Integracji Cudzoziemców w Łomży oraz sytuacją w ośrodku dla uchodźców w Czerwonym Borze, emocje wzięły górę, gdy do zgromadzonych polityków wyszła posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Podczas konferencji politycy PiS wyrazili obawy związane z obecnością imigrantów w regionie, podkreślając, że ich zdaniem społeczność lokalna nie otrzymuje rzetelnych informacji na temat osób przebywających w ośrodku. Senator Marek Komorowski zwracał uwagę na narastające poczucie zagrożenia wśród mieszkańców oraz brak przejrzystej polityki informacyjnej rządu w tej sprawie. W jego wypowiedzi wybrzmiały oskarżenia pod adresem Donalda Tuska i jego gabinetu, który, według senatora, unika jasnych deklaracji na temat przyszłości polityki migracyjnej.
Napięta atmosfera osiągnęła punkt kulminacyjny, gdy do uczestników wyszła Alicja Łepkowska-Gołaś, chcąc zaparkować samochód pod swoim biurem poselskim. Natychmiast wdała się w wymianę zdań z parlamentarzystami PiS, stanowczo apelując o zachowanie spokoju i niepodsycanie społecznych emocji. Posłanka przedstawiła konkretne dane – według jej wiedzy w ośrodku w Czerwonym Borze obecnie przebywa 115 cudzoziemców, w tym 25 dzieci.
Spór między politykami zaostrzył się jeszcze bardziej, gdy w trakcie wymiany zdań z ust Łepkowskiej-Gołaś padło kontrowersyjne określenie „Bandyta to bandyta” – słowa te odnosiły się do Karola Nawrockiego, kandydata wspieranego przez PiS na prezydenta RP. Słowa posłanki wywołały natychmiastową reakcję polityków PiS, którzy zapowiedzieli skierowanie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej.
Oprócz kwestii związanych z ośrodkami dla cudzoziemców, gorącym tematem pozostawały Centra Integracji Cudzoziemców. Rządowe plany ich utworzenia w każdym z byłych miast wojewódzkich wywołały falę protestów w regionie. Władze Łomży i Suwałk już podjęły uchwały sprzeciwiające się realizacji tego projektu, a zdaniem posła Jacka Boguckiego, sytuacja związana z imigracją wymknęła się spod kontroli. Podkreślał on, że pierwotnym celem centrów miało być wsparcie dla osób legalnie przybywających do Polski, lecz obecnie, według jego opinii, przeważają w nich osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę.
Z kolei poseł Kazimierz Gwiazdowski akcentował problem niekontrolowanego napływu imigrantów przez zachodnią granicę, którzy są zawracani przez niemieckie służby i kierowani do Polski. Jego zdaniem obecne rozwiązania są niewystarczające i wymagają natychmiastowej reakcji władz.
