Polityczne gierki ponad sprawy mieszkańców? Murawski zwleka ze zwołaniem sesji
Szpital, pomoc społeczna, szkoła i bezpieczeństwo mieszkańców — pilne sprawy powiatu czekają na rozpatrzenie. Według komunikatu starosty zambrowskiej Jacek Norbert Murawski nie zwołał sesji w wymaganym terminie. Przewodniczący rady, a zarazem partyjny współpracownik ministra Stefana Krajewskiego, powinien wyjaśnić, dlaczego radni nadal nie mogą podjąć decyzji.
Starosta Edyta Marchelska-Groszfeld wezwała przewodniczącego do niezwłocznego zwołania obrad. W stanowisku opublikowanym przez zambrow.org wskazała, że Zarząd Powiatu złożył 5 października 2026 r. wniosek o sesję w trybie nadzwyczajnym, wraz z porządkiem obrad i projektami uchwał. Termin jej odbycia przypadał najpóźniej 12 października. Według komunikatu nie został dotrzymany.
Wśród oczekujących spraw wymieniono finansowanie Szpitala Powiatowego, pozyskanie środków przez PCPR, komputery dla liceum, przygotowanie miejsc doraźnego schronienia, zadania drogowe, zakupy dla straży pożarnej i zimowe utrzymanie dróg. Starosta przypomniała także trudności poprzedzające sesję 3 września, gdy pilnych decyzji wymagał program „Pomocna Dłoń”.
Za każdym z tych tematów stoją konkretne potrzeby. Pacjenci potrzebują sprawnie działającej placówki, osoby wymagające wsparcia — usług społecznych, a uczniowie — odpowiednich warunków nauki. Przesuwanie decyzji może utrudniać realizację zadań i terminowe wykorzystanie dostępnego finansowania.
Według relacji starosty Murawski uzasadniał odmowę brakiem danych finansowych. Jej stanowisko jest jednoznaczne: pytania i zastrzeżenia powinny być przedmiotem obrad, a rozstrzygnięcie należy do całej rady.
Kontrola wydatków publicznych jest obowiązkiem radnych. Nikt nie powinien oczekiwać od nich głosowania bez analizy dokumentów. Jednak zwołanie sesji nie oznacza automatycznego zatwierdzenia propozycji zarządu. Daje możliwość zadania pytań, przedstawienia argumentów i podjęcia decyzji — również odmownej. Brak obrad uniemożliwia tę debatę.
Polityczny kontekst sprawy jest czytelny. W czerwcu 2025 r. Stefan Krajewski został prezesem powiatowych struktur PSL, a Jacek Norbert Murawski ich wiceprezesem. Murawski reprezentował również Krajewskiego podczas lokalnych uroczystości. Ich współpraca jest udokumentowana.
W lipcu minister, jesienią awans współpracownika. Stefan Krajewski objął stanowisko ministra rolnictwa 24 lipca 2025 r. Niespełna trzy miesiące później, w październiku, poinformowano o nominacji Murawskiego na zastępcę dyrektora KOWR w Białymstoku — instytucji podlegającej resortowi rolnictwa. Według ówczesnej publikacji Krajewski osobiście pogratulował mu objęcia funkcji. Stanowisko Murawskiego potwierdza oficjalna strona KOWR.
Sama kolejność wydarzeń nie przesądza, kto zdecydował o nominacji. Pokazuje jednak, że przewodniczący ma kontakty sięgające administracji rządowej. Mieszkańcy mogą więc oczekiwać, że wykorzysta je do rozwiązywania problemów powiatu. Sprawność widoczna przy obejmowaniu funkcji powinna być równie widoczna przy załatwianiu spraw publicznych.
Szczególnej odpowiedzialności wymaga sytuacja szpitala. Placówka już w kwietniu, przystępując do protestu „Czarny Tydzień”, alarmowała o braku pełnych rozliczeń za 2025 r., ograniczaniu nadwykonań i wycenach niewystarczających wobec kosztów leczenia. Ostrzegała przed skutkami ograniczania finansowania diagnostyki, poradni specjalistycznych i rehabilitacji.
Mechanizm opisywany przez protestujące szpitale można nazwać finansowym głodzeniem placówek. Świadczenia są wykonywane, koszty personelu i materiałów powstają na bieżąco, a brak pełnego rozliczenia zwiększa presję na zadłużenie i ograniczanie dostępności leczenia. To ocena skutków niedofinansowania, a nie dowód na istnienie planu celowego zamykania szpitali.
Równocześnie Ministerstwo Zdrowia przedstawiło koncepcję zmian obejmującą przeprofilowanie i łączenie placówek oraz możliwość tworzenia powiatowych centrów zdrowia bez hospitalizacji. W opublikowanych założeniach wskazano dobrowolność transformacji. Dokument ten nie stanowi decyzji o likwidacji szpitala w Zambrowie, ale podkreśla znaczenie lokalnej debaty o przyszłości leczenia i dostępności świadczeń.
Właśnie w takiej sytuacji rada powiatu powinna pracować sprawnie. Problemy finansowania ochrony zdrowia wymagają rozmów, kontroli i decyzji. Przedłużanie oczekiwania na posiedzenie dokłada kolejną przeszkodę do trudności, z którymi mierzą się lokalne instytucje.
Nie ma potwierdzonych podstaw, aby przypisywać Murawskiemu osobistą zemstę. Jest natomiast powód, by stanowczo ocenić skutki zwłoki opisanej przez starostę. Przewodniczący odpowiada za organizację pracy rady, a mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego pilne projekty nie zostały rozpatrzone w terminie.
