|||

„Nadleśnictwo Łomża wspiera jednostki OSP w Jednaczewie i Starych Kupiskach”

Współpraca z OSP: realna pomoc czy pobożne życzenia?

Oto mamy kolejny przykład „pracy u podstaw” w polskim kontekście, który w rzeczywistości zdaje się jedynie powielaniem znanego schorzenia – rozdawania skrawków z państwowego stołu. Nadleśniczy Dariusz Godlewski, podczas spotkania w Nadleśnictwie, przypomniał o kluczowej roli, jaką pełnią druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych. Tak, wszyscy to wiemy. Ich wysiłki w ochronie lasów oraz lokalnych społeczności zasługują na najwyższy szacunek. Tylko skąd wziąć na to pieniądze?

Jak stwierdził Godlewski, obszar objęty jego odpowiedzialnością to 25 gmin w sześciu powiatach. Już samo to brzmi jak przepis na problemy: mnóstwo jednostek OSP czekających w kolejce po wsparcie. A budżet – ach ten budżet! Ściśle ograniczony, jak jego słowa. W końcu wypadało by podzielić środki tak, aby nie sprawić przykrości żadnej z jednostek. Problem w tym, że w tym „sprawiedliwym” rozkładaniu funduszy końcowo każdy dostaje marne 3 tysiące złotych. To ledwo wystarczy na jedną węża do gaśnicy, a co dopiero na profesjonalne ubrania i sprzęt!

Podpisanie porozumienia z prezesami OSP w Starych Kupiskach i Jednaczewie miało miejsce 10 września 2026 roku, w asyście Wójta Gminy Łomża, Piotra Kłysa. Przekazane środki miały być przeznaczone na „ochronę ludności, mienia i środowiska naturalnego” – obszerny cel, ale równie mało konkretny. Hasła, które przypominają bardziej pobożne życzenia niż rzetelną strategię działań. W końcu, jak brzmi ustalenie? Realizacja i rozliczenie darowizn do 31 października 2026 roku. Ale kto się poświęca na takie detale, gdy papierkowa robota sama w sobie może być powodem do odtrąbienia sukcesu?

Dzięki tym inicjatywom strażacy-ochotnicy mogą czuć się jakby dostali dodatkowe wsparcie w swojej codziennej, pożytecznej służbie. Tylko czy rzeczywiście to wystarczy? Czy 3 tysiące złotych zamienią się w realny sprzęt, czy jedynie na billbord informujący o wsparciu ze strony Lasów Państwowych? Góra pieniędzy będzie jednak musiała zdychać w finansowej rzeczywistości, a my będziemy czekać, aż pojawi się naprawdę odważna zmiana w modelu wsparcia OSP. I może, kto wie, kiedyś fundusze rzeczywiście przełożą się na konkretne działania.

— R.M.

Podobne wpisy